Kontrola drogowa

Kierowcy dobrze ją znają i w większości wiedzą jak się zachować podczas niej: zjechać na pobocze lub w bezpieczne miejsce, poczekać na funkcjonariusza policji drogowej i dostosować się do jego poleceń. Kontrola drogowa, bo o niej mowa, chociaż nie jest przyjemna, to chyba nie ma kierowcy, któremu się nie zdarzyła. Jednak o ile na polskim gruncie czujemy się w miarę bezpiecznie – wiemy, za co możemy zostać ukarani i jak przebiega policyjna kontrola, to w innym kraju może być z tym różnie. Na przykład w Rumunii można spodziewać się innych rzeczy podczas kontroli. Czego? Czytaj poniżej.

Prawo drogowe obowiązujące w innych krajach powinna poznać szczególnie osoba, która dużo podróżuje lub jest zawodowym kierowcą. By dotrzeć do celu najszybsza i najkrótszą drogą wystarczy dobry GPS, jednak by trasa była bezproblemowa, należy nie tylko jeździć przepisowo, ale przyszykować się na ewentualna kontrolę drogową. Ta, w zależności od kraju wygląda różnie. W tym tekście zapoznasz się z sytuacją, gdy zatrzymania drogowego dokonuja funkcjonariusze w Rumunii.

To musisz mieć przy sobie

Chociaż kraj jest bardzo interesujący, wszak stamtąd pochodził Drakula, to przez Rumunię przejeżdża się głównie by dotrzeć do celu w innym kraju. Jednak każda podróż samochodem przez ten kraj może wiązać się z kontrolą. Najczęściej można spodziewać się ich podczas wyjazdów do miejscowości turystycznych i na wyjazdach z nich, szczególnie w Karpatach, a także na trasach wlotowych i wylotowych we wszystkich większych miastach. Kontrola drogowa często dotyczy pomiaru prędkości, chociaż rumuńscy policjanci nadal dysponują dosyć przestarzałym sprzętem, więc do kontroli zatrzymują prawie wszystkie samochody, który dany odcinek przejechały w podejrzanie krótkim czasie. Gdy i my zostaniemy zatrzymani, trzeba mieć przy sobie do kontroli prawo jazdy, ubezpieczenie OC, dowód rejestracyjny i aktualny paszport (lub dowód osobisty). Tych dokumentów wymagają funkcjonariusze podczas kontroli. A kto może nas zatrzymać? Policja drogowa, skarbowa i wojsko, chociaż ci ostatni jedynie do wylegitymowania (nie mogą wlepiać mandatów, ale zawsze mogą wezwać policję).

Prawo równe dla wszystkich?

Z Rumunią wiążą się też specyficzne wymagania podczas kontroli. Chociaż to, że należy się zatrzymać, nie wyłączać silnika i czekać na funkcjonariusza jest znane także z Polski, to w Rumunii inaczej traktuje się różnych kierowców. Dużo gorzej mają ci młodzi (do 26 roku życia), gdyż są traktowani dużo surowiej. Przykładowo: dopuszczalne stężenie alkoholu w organizmie kierowców powyżej 26 roku życia może wynosić 0,2 promila, a u młodszych – 0,0 promila. Dodatkowo policja nie ma prawa przyjmować gotówki w ramach zapłaty mandatu. Nawet najniższa kwota musi być zatem zapłacona na komisariacie, do którego zostaniemy eskortowani. Może się to okazać bardzo problematyczne i zająć sporo czasu, więc lepiej unikać mandatów.

13. maja 2016 by Admin
Categories: Motoryzacja | Leave a comment

Leave a Reply

Required fields are marked *