Początkujący kierowca – kilka porad

Jak to mówią, każdy kiedyś zaczynał. Ta prawda dotyczy też kierowców. Nikt nie rodzi się przecież z umiejętnością prowadzenia samochodu, tak samo jak nikt nie ma wrodzonej umiejętności jeżdżenia rowerem. Tych rzeczy należy się po prostu nauczyć – z rowerem to pół biedy, do prowadzenia samochodu trzeba jeszcze specjalnych uprawnień, które zdobywa się po pomyślnym zdaniu egzaminu. Nie jest to takie proste – jednak prawdziwym wyzwaniem jest szara codzienność!

Oczywiście, kurs prawa jazdy i egzamin to stresujące sytuacje, nie warto jednak odpuszczać. Trzeba jednakowoż być świadomym, że prawdziwy egzamin dojrzałości kierowcy zdaje się dopiero na drodze – i to za każdym razem kiedy kierowca prowadzi pojazd. Nawet najlepsza darmowa nawigacja nie pomoże jeżeli zabraknie kompetencji czy zwykłej ostrożności. Choć, nie ukrywajmy – pomoc na drodze, także ta o charakterze technologicznym jest jak najbardziej przydatna. Jak zatem mają radzić sobie na drodze młodzicy?

Startujemy z….przepisami

Na pewno punktem wyjścia – zarówno dla młodych jak i starcy stażem kierowców są przepisy prawa. Pamiętajmy, że świeżo upieczonych zmotoryzowanych obowiązują nieco surowsze reguły. Najbardziej znane to ograniczenie liczby punktów karnych – ten kto w rok po otrzymaniu prawka przekroczy liczbę 20 punktów karnych – traci tenże dokument. Dla kierowców o większym niż 1 rok stażu limit ten wynosi 24 punkty karne. Od 2016 r. obowiązywać będzie także tzw. okres próbny dla kierowców. Będzie trwał on 2 lata w trakcie których młodzik za kółkiem będzie podlegał surowszym niż inni uczestnicy ruchu ograniczeniom. Młodzi kierowcy będą musieli czasowo (8 miesięcy) jeździć z „listkiem”, nie będą też mogli pracować jako zawodowi kierowcy. Pilnować trzeba się nie tylko ze względu na przepisy – chodzi przecież o bezpieczeństwo jazdy. Znajomość przepisów w teorii to pół sukcesu – trzeba jeszcze umieć wcielić je w praktykę…

Praktyczna strona kierownicy

Z tą praktyką jednak trudniej: jazda w mieście przypomina często przebijanie się przez dżunglę, natomiast jazda na trasie np. autostradzie wymaga często mocno rozwiniętych drogowych kompetencji. Doświadczenie przychodzi z czasem – pod warunkiem, że czas ten należycie się wykorzystuje. Osoby, które stresują się za kołkiem mogą zawsze poprosić kogoś o towarzyszenie w trasie – rodzice, starsze rodzeństwo czy znajomi – każdy kto ma większe doświadczenie w prowadzeniu auta. Takie wsparcie ma charakter, głównie psychiczny, ale także merytoryczny – porady praktyków to bardzo cenna rzecz. Wsparcie w gąszczu ulic, uliczek i objazdów może zapewnić też darmowa nawigacja, którą jest po prostu aplikacją na telefon. Smartfon umiejscawia się na desce rozdzielczej tak aby móc swobodnie na niego spoglądać. Strzałka i gps lektora będą nawigować zmotoryzowanego do celu.

Źródło: www.motowioska.pl

27. marca 2015 by Admin
Categories: Motoryzacja | Leave a comment

Leave a Reply

Required fields are marked *