Hity na drodze – dawniej i dziś

Koniec roku sprzyja podsumowaniom i wspomnieniom – także tym drogowym. Czego to na naszych polskich drogach nie było? Przez ostatnie 25 lat zmieniło się bardzo dużo – no może oprócz inwencji kierowców ta niezmiennie pozostaje na wysokim poziomie. Oto krótki przegląd motoryzacyjnych hitów!

Płyty CD, wideorejestrator i punkty zbierane na stacjach benzynowych – to tylko niektóre z haseł jakie można rzucić przy tego rodzaju podsumowaniu. Co jeszcze rządziło wyobraźnią zmotoryzowanych, co teraz jest na topie? Zobaczcie sami!

Słodkie lata ’90

Na początku lat 90 już samo posiadanie auta było czymś wyjątkowym to jednak szybko się zmieniło i w Polsce nowych aut przybywało jak, nie przymierzając, królików na fermie. Dla niejednego Polaka samochód był obiektem uczuć, a także, co tu dużo ukrywać, zazdrości. Walki o to kto ma lepszy modele trwają zresztą do dziś. Podobnie ja miłość do auta – nie na darmo przecież rodacy ozdabiali auto naklejkami, czy ubierali kierownicę w puchatą osłonkę. Zmotoryzowani poszukiwali też sposobów na zmylenie fotoradarów – swojego czasu hitem były zawieszane na lusterkach płyty CD lub DVD – promienie słoneczne odbijane od płyt miały, wg entuzjastów tego typu zabezpieczeń, uniemożliwiać fotoradarowi wykonanie zdjęcia. Dziś wiemy już, że były to mrzonki i drogowy folklor a nie rzeczywista ochrona.

Telefoniczna rewolucja

Zresztą – w dobie XXI wieku taka „płytomania” nie ma raczej racji bytu – kierowcy mają o wiele bardziej nowoczesne metody zabezpieczające. Przebojem ostatnich lat stały się aplikacje na telefony dzięki, którym można otrzymać powiadomienia dotyczące patrolu, fotoradaru czy inspekcji drogowej. Kierowca nie musi więc za dużo kombinować tylko uruchomić swój smartfon. Mało tego! Aplikacje dla zmotoryzowanych potrafią też nawigować zmotoryzowanego do celu, więc nie trzeba już chować po szafkach zwykłych papierowych map, które mogą być już nieaktualne.

Nagranie, które ma moc!

W ostatnim czasie wzrosła również popularność wideorejestratorów, czyli urządzeń, które kierowcy montują za przednią szybą samochodu. Nagrania z takich rejestratorów pomagają szukać sprawców drogowych wykroczeń, choć budzą też wątpliwości jeśli chodzi o dane osobowe i ich ochronę. Po co kierowcom wideorejestratory? Większość z nich montuje je na wpadek kolizji – w razie stłuczki nagranie będzie „świadkiem” zdarzenia co ułatwi potem dochodzenie ewentualnych roszczeń. Spory popyt na urządzenie tego typu sprawił, że ich cena spadła i taki rejestrator można nabyć już za ok. 100 zł.

Źródło www.matines.pl

02. lutego 2015 by Admin
Categories: Motoryzacja, Nowinki | Leave a comment

Leave a Reply

Required fields are marked *