Za darmo czy odpłatnie – rozterki na drogowych rozdrożach

Stara mądrość ludowa mówi, że w życiu nie ma nic za darmo. I dużo w tym prawdy, bo zawsze ktoś płaci. Nawet biorąc do ręki darmową gazetę zdajemy sobie sprawę, że koszty druku pokryto z wpływów reklamowych. Jak to jest na drodze? Co mamy za darmo a za co musimy płacić? Oto dobre i …mniej dobre wiadomości dla zmotoryzowanych!

Ta mniej dobra, zła wiadomość brzmi – za wiele rzeczy, zwłaszcza tych bardziej luksusowych trzeba płacić. Dobra wiadomość z kolei brzmi: sporo rzeczy można mieć nieodpłatnie! Darmowa nawigacja? Nie tylko! Przeczytaj zanim zaczniesz marudzić.

Za to płacisz – mniej czy więcej, ale tak

kupno-samochoduNa początek lista rzeczy za które trzeba płacić – można jednak postarać się aby płacić mniej. Do kanonu wydatków zaliczyć trzeba na przykład zakup samochodu. Kto ma większą ilość gotówki może pokusić się o wizytę w autoryzowanym salonie samochodowym, kto nie może sobie pozwolić na nowy pojazd kupuje cztery kółka z drugiej ręki. Zakup auta to jednorazowy wydatek – koszty ubezpieczenia i tankowania już nie. Dlatego tak często bolą one kierowców i czynią spustoszenie w portfelu. Tu jednak też można obcinać koszty – ekojazda i wizyty na tańszych stacjach benzynowych powinni przynieść jakieś oszczędności, podobnie jak znalezienie taniego acz rzetelnego ubezpieczyciela. Uwaga! Istnieją drogi za przejechanie których się płaci – obecnie w Polsce opłatami objętych jest większość autostrad. Kto chce jechać szybko i wygodnie musi zatem uszykować odpowiedni fundusz. Pamiętajmy też o płatnych parkingach oraz kosztach parkowania w strefach. W większości polskich miast płatne strefy parkowania w centrum na stałe wpisały się w krajobraz.

Darmowa, słodka strona życia

android-yanosikTeraz kolej na miłe informacje. Na co kierowcy mogą liczyć nieodpłatnie? Na przykład na poruszanie się po zwykłych drogach i parkowanie w miejscach nieobjętych strefą. Za darmo można też brać ze sobą towarzysza podróży – tak mówiąc całkiem serio – nic nie ukoi nerwów kierowcy tak jak rozmowa z życzliwym pasażerem. Bezpłatnie możemy też nawigować do celu. Darmowa nawigacja to dziś żaden problem. Bezpłatne aplikacje można pobrać bezpośrednio z marketów. Oczywiście kierowca pobierający darmową apkę musi liczyć się z kosztem przesyłu danych, czyli internetu. I tak wychodzi znacznie taniej niż jakby kupić nawigację w formie elektronicznego urządzenia. A korzyści dawane przez apki nie ograniczają się dziś do samej funkcji nawigacji. W tej chwili aplikacje potrafią ostrzec przed fotoradarami i patrolami policji.

11. grudnia 2014 by Admin
Categories: Motoryzacja | Leave a comment

Leave a Reply

Required fields are marked *