Jazda po mieście – lista pułapek

Wielkomiejski zmotoryzowany to prawdopodobnie najbardziej zestresowany kierowca na ziemi. Metropolie bywają prawdziwą miejską dżunglą w której o przetrwanie oprócz kierowców walczą także rowerzyści, motocykliści, piesi. Jak wyjść z tego cało i w miarę bezstresowo?

Wygrywają Ci, którzy pamiętają o przepisach i potrafią zachować ludzką twarz – są życzliwy gdy trzeba i zdecydowani gdy sytuacja wymaga. Przyda się też poczucie humoru, refleks i cierpliwość. Spokojnie – wszystkiego można się nauczyć a praktyka czyni mistrza. Trzeba tylko chcieć i mieć sporo samozaparcia. Dobre nastawienie to podstawa.

Korki, tłok a nerwy w strzępach

Zmorą uczestników ruchu – zwłaszcza tych zmotoryzowanych są zatłoczone ulice. Korki rano, korki po południu, w centrum praktycznie cały czas. Ruch w mieście usypia nieco tylko nocą w dzień trzeba mierzyć się z tłokiem. Chyba, że jesteśmy w na tyle komfortowej sytuacji, że możemy jechać do pracy o 6 rano a wracają o 14, wówczas istnieje szansa na szybsze dotarcie do pracy i powrót do domu, bo ominiemy godziny szczytu (który zwykle pojawiają się między 7 a 9 a potem pojawiają się tuż po 16 i trwają do godzin wieczornych). Większość ze zmotoryzowanych nie ma jednak wyjścia i musi przebijać się przez korki. Rada? Warto wyjść z domu wcześniej i wziąć poprawkę na uliczny tłok, aby potem nie stresować się dodatkowo tym czy damy radę dojechać na miejsce na czas. Może uda się znaleźć jakieś skróty? Na drogę przyda się także ulubiona muzyka, a dla ambitnych zaś płyty do nauki języka obcego czy ebooki. Długie godziny spędzone za kółkiem mogą zaowocować lingwistycznym podszkoleniem!

Pamięć zawodzi, uważność nie!

Pułapką w jaką wpadają często kierowcy jest tak zwana jazda na pamięć. To, że ostatnie 9 lat jeździliśmy trasą A-B nie znaczy, że w 10 roku jeżdżenia na trasie nie pojawią się nowe znaki drogowe, albo roboty. Być może trafimy na objazd albo patrol policji czy fotoradar. By uniknąć przykrych niespodzianek warto mieć oczy z tyłu głowy i nie ufać za bardzo pamięci. Pomóc mogą też aplikacje na telefon, które posłużą jako nawigacja i źródło ostrzeżeń o drogowych niespodziankach np. kontrolach prędkości. Trzeba też mieć oczy dookoła głowy – w mieście trzeba przygotować się na stałą obecność pieszych czy rowerzystów i w pełni respektować ich prawa. Nie można też z góry założyć, że wszyscy będą przestrzegać przepisów – zasada ograniczonego zaufania obowiązuje zawsze. Uwaga na skrzyżowania – nie dosyć, że trzeba zwracać baczna uwagę na zmotoryzowanych to jeszcze trzeba wziąć poprawkę na pieszych, którzy mogą przebiegać jezdnię w niedozwolonym miejscu spiesząc się np. na tramwaj.

14. sierpnia 2014 by admin
Categories: Motoryzacja | Tags: , , | Leave a comment

Leave a Reply

Required fields are marked *